Kasza gryczana, która leczy. Tak, jest to możliwe. W dodatku pochodzić będzie z Warmii i Mazur. W naszym regionie zaczyna się nowatorski eksperyment. Mówi nam o tym Kazimierz Plocke, wiceminister rolnictwa, który w środę gościł na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim.
— „Jesteś tym, co jesz” — o tym wszyscy wiemy. Czy w dziedzinie żywności można wymyślić jeszcze coś nowego?
— Tak! Wspólnie z naukowcami z UWM oraz Polskiej Akademii Nauk Ministerstwo Rolnictwa zamierza realizować program produkcji żywności nie tylko ekologicznej, bezpiecznej, ale też takiej, którą będzie można wykorzystywać w leczeniu różnych chorób.
— Żywność, która leczy?
— Jest to możliwe. Przy wielu schorzeniach odpowiednie odżywianie może zdziałać bardzo wiele. Weźmy na przykład alergię, cukrzycę, nadciśnienie. Już sama zmiana diety w tych dolegliwościach może pomóc. A jeśli ta żywność będzie pochodzić z nieskażonego regionu, jej działanie zostanie wzmocnione.
— Jak to będzie wyglądało w praktyce?
— Naukowcy będą testować jakość, a rolnicy uprawiać. To jest pierwszy taki eksperyment w Polsce. Zostały do niego wytypowane dwa regiony: Warmia i Mazury oraz Pomorze, bo tu są miejsca nietknięte zanieczyszczeniami chemicznymi, gdzie można prowadzić ekologiczne uprawy.
— Co rolnicy mają sadzić, uprawiać?
— To byłby powrót do tradycyjnych upraw: gryki, zboża, sadów owocowych.
— Mamy już gospodarstwa ekologiczne. Po co powielać to, co już istnieje?
— Po pierwsze, jest ich niewiele. Po drugie, byłoby to znakomite uzupełnienie.
— Czy już zostały wytypowane miejsca na Warmii i Mazurach?
— Moim zdaniem mogłyby to być tereny na północy regionu, w okolicach Popielna, gdzie PAN ma swoją placówkę.
— Tymi superuprawami mieliby się zajmować jedynie tamtejsi rolnicy?
— Nie tylko. Ta oferta jest także dla tych, którzy szukają pomysłu na swoje życie, chcą porzucić dotychczasową pracę w ciągłym pośpiechu i stresie.
— To duży projekt angażujący naukowców i rolników. Czy jest szansa, że Unia Europejska wspomoże te pomysły?
— Tak, chcemy wpisać te działania w program wspierania obszarów wiejskich.
— Za rok znajdziemy w sklepie kaszę gryczaną z ekologicznych upraw o działaniu prozdrowotnym?
— Jest to możliwe.
Beata Brokowska
Zdrowa żywność, dobre życie
Prof. Ryszard Górecki, Dziekan Wydziału Biologii UWM, jeden z twórców pomysłu:
— Realizacja tego przedsięwzięcia przyniesie korzyści naukowcom, rolnikom, a przede wszystkim chorym. Taka żywność może na przykład wspomagać regenerację pacjentów po chemioterapii. „Zdrowa żywność, dobre życie” to priorytet polskiej i europejskiej nauki.
— Tak! Wspólnie z naukowcami z UWM oraz Polskiej Akademii Nauk Ministerstwo Rolnictwa zamierza realizować program produkcji żywności nie tylko ekologicznej, bezpiecznej, ale też takiej, którą będzie można wykorzystywać w leczeniu różnych chorób.
— Żywność, która leczy?
— Jest to możliwe. Przy wielu schorzeniach odpowiednie odżywianie może zdziałać bardzo wiele. Weźmy na przykład alergię, cukrzycę, nadciśnienie. Już sama zmiana diety w tych dolegliwościach może pomóc. A jeśli ta żywność będzie pochodzić z nieskażonego regionu, jej działanie zostanie wzmocnione.
— Jak to będzie wyglądało w praktyce?
— Naukowcy będą testować jakość, a rolnicy uprawiać. To jest pierwszy taki eksperyment w Polsce. Zostały do niego wytypowane dwa regiony: Warmia i Mazury oraz Pomorze, bo tu są miejsca nietknięte zanieczyszczeniami chemicznymi, gdzie można prowadzić ekologiczne uprawy.
— Co rolnicy mają sadzić, uprawiać?
— To byłby powrót do tradycyjnych upraw: gryki, zboża, sadów owocowych.
— Mamy już gospodarstwa ekologiczne. Po co powielać to, co już istnieje?
— Po pierwsze, jest ich niewiele. Po drugie, byłoby to znakomite uzupełnienie.
— Czy już zostały wytypowane miejsca na Warmii i Mazurach?
— Moim zdaniem mogłyby to być tereny na północy regionu, w okolicach Popielna, gdzie PAN ma swoją placówkę.
— Tymi superuprawami mieliby się zajmować jedynie tamtejsi rolnicy?
— Nie tylko. Ta oferta jest także dla tych, którzy szukają pomysłu na swoje życie, chcą porzucić dotychczasową pracę w ciągłym pośpiechu i stresie.
— To duży projekt angażujący naukowców i rolników. Czy jest szansa, że Unia Europejska wspomoże te pomysły?
— Tak, chcemy wpisać te działania w program wspierania obszarów wiejskich.
— Za rok znajdziemy w sklepie kaszę gryczaną z ekologicznych upraw o działaniu prozdrowotnym?
— Jest to możliwe.
Beata Brokowska
Zdrowa żywność, dobre życie
Prof. Ryszard Górecki, Dziekan Wydziału Biologii UWM, jeden z twórców pomysłu:
— Realizacja tego przedsięwzięcia przyniesie korzyści naukowcom, rolnikom, a przede wszystkim chorym. Taka żywność może na przykład wspomagać regenerację pacjentów po chemioterapii. „Zdrowa żywność, dobre życie” to priorytet polskiej i europejskiej nauki.
