Studenci pierwszego roku będą mogli zapisać się na zajęcia i sprawdzić oceny przez internet. Znany w całym kraju system obsługi studenta wreszcie zostanie uruchomiony na olsztyńskim uniwersytecie.
Uniwersytet Warmińsko-Mazurski do tej pory starał się zmniejszać kolejki internetową rejestracją kandydatów. Kolejnym krokiem, który powinien usprawnić uczelniane formalności, ma być wprowadzenie Uniwersyteckiego Systemu Obsługi Studenta. Ze znanego na 35 uczelniach USOS-u skorzystają jednak tylko najmłodsi studenci.
Pierwsze moduły systemu zostaną udostępnione w październiku, ale tylko dla studentów pierwszego roku. Starsze roczniki będą kontynuować edukację w tradycyjny sposób. Najbardziej istotną zmianą dla studentów miałaby być możliwość sprawdzenia ocen przez internet. Nie wyeliminowałoby to jednak konieczności zdobywania wpisów.
— Od października przez internet studenci zapiszą się na wf i lektoraty językowe — — wyjaśnia Wojciech Janczukowicz, prorektor do spraw kształcenia. — W przyszłości 30 procent zajęć będą stanowić wybrane przedmioty. Na przykład osoba kształcąca się na inżyniera budownictwa będzie sama decydować, czy chce się dokształcać na specjalistę od zbrojenia, czy projektowania. Te przedmioty i moment ich rozpoczęcia będą wybierane za pośrednictwem USOS-u. Poza sprawami studentów USOS, usprawni administrowanie uczelnią. W systemie znajduje się między innymi pełna baza sal z ich wyposażeniem. Ma także obsługiwać szereg innych funkcji, które będą stopniowo dodawane.
Chwalony przez pracowników UWM system ma jednak liczne grono przeciwników. Na Facebooku powstała nawet grupa o wymownej nazwie „Nienawidzę USOS-a!”. Studenci innych uczelni narzekają na mało intuicyjny interfejs i, paradoksalnie, długi czas aktualizowania danych.
- Oceny pojawiają się czasem po dwóch dniach od sprawdzenia prac — żali się Ada z Uniwersytetu Warszawskiego. Są jednak także zadowolone osoby. — Studiowałem na dwóch uczelniach. Pierwszy kierunek kończyłem klasycznie: biegając od pokoju do pokoju, załatwiając wszystkie sprawy. Przez ostatni rok korzystałem z USOS-u i to była naprawdę ulga — komentuje Tomek z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
ma
Pierwsze moduły systemu zostaną udostępnione w październiku, ale tylko dla studentów pierwszego roku. Starsze roczniki będą kontynuować edukację w tradycyjny sposób. Najbardziej istotną zmianą dla studentów miałaby być możliwość sprawdzenia ocen przez internet. Nie wyeliminowałoby to jednak konieczności zdobywania wpisów.
— Od października przez internet studenci zapiszą się na wf i lektoraty językowe — — wyjaśnia Wojciech Janczukowicz, prorektor do spraw kształcenia. — W przyszłości 30 procent zajęć będą stanowić wybrane przedmioty. Na przykład osoba kształcąca się na inżyniera budownictwa będzie sama decydować, czy chce się dokształcać na specjalistę od zbrojenia, czy projektowania. Te przedmioty i moment ich rozpoczęcia będą wybierane za pośrednictwem USOS-u. Poza sprawami studentów USOS, usprawni administrowanie uczelnią. W systemie znajduje się między innymi pełna baza sal z ich wyposażeniem. Ma także obsługiwać szereg innych funkcji, które będą stopniowo dodawane.
Chwalony przez pracowników UWM system ma jednak liczne grono przeciwników. Na Facebooku powstała nawet grupa o wymownej nazwie „Nienawidzę USOS-a!”. Studenci innych uczelni narzekają na mało intuicyjny interfejs i, paradoksalnie, długi czas aktualizowania danych.
- Oceny pojawiają się czasem po dwóch dniach od sprawdzenia prac — żali się Ada z Uniwersytetu Warszawskiego. Są jednak także zadowolone osoby. — Studiowałem na dwóch uczelniach. Pierwszy kierunek kończyłem klasycznie: biegając od pokoju do pokoju, załatwiając wszystkie sprawy. Przez ostatni rok korzystałem z USOS-u i to była naprawdę ulga — komentuje Tomek z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
ma
