Studenci mechatroniki tchnęli w lalkę życie

2015-03-18 12:43:52 (ost. akt: 2015-03-18 12:53:08)
Studenci przy zaprojektowanej przez siebie lalce. Od lewej: Bartosz Pszczółkowski, Szymon Dunajski, Jakub Krajewski, Adam Masyk.

Studenci przy zaprojektowanej przez siebie lalce. Od lewej: Bartosz Pszczółkowski, Szymon Dunajski, Jakub Krajewski, Adam Masyk.

Autor zdjęcia: Przemysław Getka

Zespół studentów mechatroniki z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego zajął trzecie miejsce w międzynarodowym konkursie automatyki New Automation Award XPLORE 2015. Młodzi konstruktorzy, zainspirowani przez dr. Michała Śmieję, stworzyli automatycznie sterowaną lalkę teatralną.

Adam Masyk, Jakub Krajewski, Szymon Dunajski i Wojciech Dubis z IV roku mechatroniki oraz Bartosz Pszczółkowski, ich o rok młodszy kolega z tego samego kierunku, zajęli trzecie miejsce w międzynarodowym konkursie projektów automatycznych w niemieckim Bad Pyrmont. Grupa studentów, którymi opiekował się dr Michał Śmieja, zaprojektowała sterowaną automatycznie lalkę teatralną i na finałowej gali w Niemczech stanęła do rywalizacji z 33 projektami z kilkunastu państw świata.

Nie wychodziliśmy z katedry


Wszystko zaczęło się w maju. Najpierw był pomysł. — Zawsze miałem słabość do marionetek, ale niczego chłopakom nie narzucałem — mówi dr inż. Michał Śmieja. — Zainspirowała nas wizyta w teatrze lalek.
Studenci postanowili stworzyć lalkę teatralną sterowaną automatycznie — coś, czego przed nimi nikt na świecie się nie podjął. Nagrali filmik, w którym zaprezentowali swoją ideę i przesłali go do organizującej konkurs niemieckiej firmy Phoenix Contact. Niemcom pomysł się spodobał – projekt, wraz z 33 innymi z całego świata (w tym także dwoma polskimi – z Warszawy i Poznania) został zakwalifikowany do konkursu, a studenci otrzymali finanse na jego realizację. Wtedy zaczęła się praca. – Pracowaliśmy naprawdę ciężko od maja do lutego – mówi Adam Masyk. – Każdy z nas poświęcał na to cały swój wolny czas. W ostatnich miesiącach prawie w ogóle nie wychodziliśmy z katedry, pracowaliśmy od rana do wieczora.

Zainspirowała nas wizyta w teatrze lalek - mówi dr Michał Śmieja (pierwszy z lewej) - Studenci postanowili stworzyć lalkę teatralną sterowaną automatycznie.
Fot. Przemysław Getka
Zainspirowała nas wizyta w teatrze lalek - mówi dr Michał Śmieja (pierwszy z lewej) - Studenci postanowili stworzyć lalkę teatralną sterowaną automatycznie.


Zaproszenie na finałową galę


Trud się opłacił. Studenci tchnęli w lalkę życie, oczywiście na tyle, na ile było to możliwe.
— Lalka może być programowana tak, by jej poszczególne ruchy układały się w sekwencje – opisuje twór swoich podopiecznych dr Śmieja. — Oczywiście, nie da się jej nauczyć poruszać w zupełnie dowolny sposób. Trzeba pamiętać, że pewne partie „mięśni” w jej przypadku nie pracują. To nie jest człowiek.
Organizator docenił starania polskich studentów i zaprosił ich na galę finałową do Bad Pyrmont, która miała miejsce na początku marca. Do Niemiec pojechało ich trzech: Adam, Jakub i Szymon. W kategorii „Recreation” projekt olsztyńskich studentów zajął trzecie miejsce. — Mieliśmy do wyboru różne nagrody: od głośników, po zegarki i komputery, jeszcze ich nam nie dosłano —– mówi Adam Masyk. — Ale najważniejsze, że dostaliśmy 3 tysiące euro na sprzęt, który umożliwił nam skonstruowanie lalki i ten sprzęt nasza katedra dostanie na własność.


Technika nie zastąpi człowieka


Konkurs konkursem, ale czy lalka może być wykorzystana praktycznie? Czy aktorów-lalkarzy czeka bezrobocie? — Absolutnie nie! — mówi z przekonaniem dr inż. Michał Śmieja. — To z naszej strony rodzaj hołdu dla wszystkich, którzy wykonują ten trudny zawód. Technika nigdy nie zastąpi człowieka.
Adam Masyk przyznaje rację swojemu wykładowcy. — Chcemy pomóc lalkarzom – mówi student. – Te największe, najbardziej skomplikowane lalki są dość ciężkie, ważą kilka kilogramów. Operowanie nimi podczas spektaklu to spory wysiłek. Nasza konstrukcja mogłaby więc w pewnym sensie odciążyć aktorów.W tej chwili aktor może obsłużyć jedną, dwie marionetki. Przy zastosowaniu naszego projektu będzie mógł jednocześnie wykorzystać przynajmniej dwie lub trzy. Wystarczy tylko zaprogramować określone sekwencje.

Łukasz Wieliczko

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (12) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. hahahahaha #1692865 | 88.156.*.* 18 mar 2015 18:40

    hahahaha takie laleczki to robią dzieci. Zapraszam na Politechnike Warszawska lub Gdańską, zobaczycie co to automatyka, robotyka.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-5) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (5)

    1. Borsuk #1692799 | 77.242.*.* 18 mar 2015 17:47

      KRAKEEEEEEEEEEEN ARGHHHHHHHHHHHHHHHHH!!!!!!!!!!!!

      Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. zed #1692748 | 79.189.*.* 18 mar 2015 17:04

      Fajnie, dajcie filmik.

      Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    3. :)) #1692730 | 213.184.*.* 18 mar 2015 16:46

      Jeszcze raz gratuluje Chłopaki! Widziałam ile pracy to was kosztowało.

      Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    4. Tom Dee #1692724 | 88.156.*.* 18 mar 2015 16:40

      Czekam na doniesienia o wybitnych osiągnięciach studentów innych wydziałów, np. teologii. Ale żeby puścić ten komentarz muszę najpierw przepisać 3 litery widoczne poniżej. W tej chwili są to litery s,e,x.

      Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz