Nie byłoby olsztyńskiego zamku gdyby nie Bartąg

2013-10-16 16:15:00 (ost. akt: 2013-10-16 16:10:02)
Nie byłoby olsztyńskiego zamku gdyby nie Bartąg

Autor zdjęcia: mat. arch. GO/PK

Profesor Grzegorz Białuński, historyk, prorektor ds. kadr UWM, uważa, że początków olsztyńskiego zamku powinniśmy szukać w... Bartągu. — Badania archeologiczne nie wykazały jak dotąd śladów wcześniejszego osadnictwa w miejscu zamku — mówi profesor

W polskiej historiografii przyjmuje się, że zamek w Olsztynie powstał w 1334 roku jako drewniana strażnica. Decyzję o budowie prawdziwego, tzn. murowanego zamku Kapituła Warmińska miała podjąć dopiero w 1348 roku. Hipotezę taką stawia m.in. dr Jerzy Sikorski, olsztyński historyk.

Profesor Stanisław Achremczyk również jest tego samego zdania. Inaczej uważa natomiast prof. Grzegorz Białuński, prorektor UWM, który specjalizuje się w badaniach Prus głównie w okresie wczesnego średniowiecza, osadnictwa na tym terenie i roli zakonu krzyżackiego.

— Niemieccy historycy, jak np. Hugo Bonk, twierdzą, że zamek w Olsztynie powstał w czasie lokalizacji miasta — mówi Grzegorz Białuński. I dodaje: — W miejscu dzisiejszego zamku i w okolicach Starego Miasta nie było zupełnie nic. Powodów do takich spostrzeżeń historyk ma kilka.

Główny to taki, że badania archeologiczne nie wykazały do tej pory śladów wcześniejszego osadnictwa w miejscu dzisiejszego zamku. A więc, gdzie zamek ma swoje początki?

— W okolicy Bartąga — odpowiada bez wahania Grzegorz Białuński. I wyjaśnia: — Pierwsza wzmianka o warowni pochodzi z 1350 roku i mówi o castrum, czyli o zamku. Jednak już w 1345 roku Bartąg określono mianem Bertingshusen, co po niemiecku znaczyło bartąski zamek.

Profesor podaje również dwie lokalizacje strażnicy. Pierwsza to okolice jeziora Kielary (ślady po starym grodzisku). Drugie miejsce to tereny pomiędzy Bartągiem a Bartążkiem. Dlaczego stawia taką hipotezę?

— Strażnice w tamtym czasie pełniły rolę miejsca obserwacji, miały zapewnić też bezpieczeństwo i komunikację. Były tam kilkuosobowe załogi umieszczane niedaleko od siebie — wyjaśnia. W strażnicy znajdowała się też żywność dla załogi, pasza dla koni czy broń. Decyzja o budowie zamku musiała wiązać się również z możliwością budowy miasta.

Tak więc tereny były wybierane bardzo starannie, ale nie zawsze były to dobre decyzje. — Tak właśnie stało się z Bartągiem, więc kapituła zadecydowała o przeniesieniu strażnicy kilka kilometrów na północ, nad zakole Łyny — tłumaczy profesor.

— Gdyby położenie strażnicy było bardziej korzystne, stolicą Warmii i Mazur być może byłby Bartąg. W późniejszych dokumentach z 1378 roku mowa jest już tylko o starym komornictwie w Bartągu.

— Wniosek jest więc prosty: kiedy w Olsztynie stanął murowany zamek, strażnica w Bartągu nie była już potrzebna — uważa Grzegorz Białuński. Z kolei w relacji z najazdu Litwinów w 1356 roku znaleźć można wyłącznie informacje o obronie olsztyńskiego zamku. O drewnianej strażnicy nie przeczytamy już nic, bo zdaniem profesora, ta najpewniej już nie funkcjonowała.

Historyk badał też lokalizacje innych zamków w Prusach. Okazuje się, że często murowany zamek i miasto powstawało w innym miejscu niż drewniana strażnica. — Podobnie działo się w Giżycku, w którym się wychowałem, czy w Barczewie — mówi profesor.

Grzegorz Białuński swoją hipotezę publicznie wygłaszał już kilka razy. Wśród historyków i archeologów zawsze wywoływała długą i burzliwą dyskusję. Nie da się jednak ukryć, że te twierdzenia budzą zaciekawienie. — Wciąż czekam na dowody archeologiczne, które potwierdzą albo obalą moją hipotezę — dodaje Grzegorz Białuński.

mp


Olsztyn powstał na surowym korzeniu, w miejscu pozbawionym pruskiego osadnictwa, ale o doskonałych walorach obronnych. Przed założeniem miasta na terenie tym funkcjonowała wieś Sądyty (u ujścia Wadąga do Łyny), włączona w 1353 roku na mocy przywileju lokacyjnego Olsztyna w obręb miasta (stąd nie zachował się odrębny przywilej na tę wieś).

W olsztyńskiej topografii z 22 stycznia 1783 roku magistrat błędnie zapisał, że Olsztyn został założony przez kapitułę fromborską w 1334 roku. O zamku nic nie wspomniano. (z badań prof. Grzegorza Białuńskiego)

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB