W Kortowie przez wakacje panuje klimat naukowy

2013-08-15 18:40:43 (ost. akt: 2013-08-15 18:41:59)
W Kortowie przez wakacje panuje klimat naukowy

Autor zdjęcia: Aleksander Bartnikowski

Co dzieje się w laboratoriach i pracowniach Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego latem? Sprawdziliśmy, czy w środku wakacji w Kortowie panuje klimat naukowy.

— W nauce nie ma wakacji — mówi Aleksandra Zamojska, doktorantka z Wydziału Biologii i Biotechnologii UWM, która bada ekspresję genów bobrów. — W czerwcu dostałam informację z Narodowego Centrum Nauki o przyznaniu mi pieniędzy na finansowanie badań na tkankach bobra. Analizy, które prowadzę, wymagają dużych nakładów. W moim przypadku — starczą na trzy lata.

— Bobry są o tyle ciekawym gatunkiem, że w Polsce mamy ich nadmiar, a mimo to są pod ścisłą ochroną. Pozyskanie ich tkanek jest bardzo trudne, musi się odbywać pod nadzorem komisji etycznej oraz Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Badanie tego gatunku jest bardzo istotne, gdyż jego historia pokazuje, że mimo tak dużej liczebności może dojść do jej załamania.

Młodzi naukowcy z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego wykorzystują wakacje na badania naukowe. Jak mówią, teraz, gdy studenci mają wakacje i cześć kadry naukowej wyjechała na urlopy, mają więcej czasu na siedzenie przy mikroskopie czy innych specjalistycznych urządzeniach. Mają przed sobą cel: za kilka lat obronić doktorat.

bb

Ornitolog dr hab. Jacek Nowakowski z Katedry Ekologii i Ochrony Środowiska na Wydziale Biologii i Biotechnologii UWM nie narzeka na wakacyjną nudę. W dniach 26-27 lipca w dolinie Biebrzy ornitolodzy sprawdzali sukces rozrodczy populacji bociana białego. Sprawdzono łącznie około 130 gniazd bocianich.

Ponadto w tym roku od maja do lipca Jacek Nowakowski wraz dr Beatą Dulisz prowadził w dolinie Biebrzy pierwsze, rozpoznawcze badania nad zmiennością śpiewu rokitniczek z rzędu wróblowatych oraz kontynuował badania nad wpływem zmian klimatycznych na populację ptaków siewkowych, m.in. czajki, rycyka i krwawodzioba oraz bocianów białych.

— Badaniami bioakustycznymi zainteresowałem się podczas stażu na Uniwersytecie Wrocławskim oraz badań zmienności śpiewu ptaków w Ekwadorze. Chciałem przenieść ten pomysł do Olsztyna, aby kontynuować badania nad zmiennością osobniczą ptaków również na poziomie behawioru — mówi dr Jacek Nowakowski.

W ciągu tego roku naukowcy nagrali około 150 fraz 30 samców rokitniczek. Dodajmy, że jedno takie nagranie może trwać od 30 sekund do nawet 2 minut. Jacek Nowakowski wyjaśnia, że na początku nagrane dźwięki będą zbadane pod względem zmienności.
Ptaki siewkowe badano z kolei pod względem wielkości kolonii rozrodczych, reakcji na drapieżniki i sukces rozrodczy. — Badaliśmy głosy alarmowe wśród tych ptaków oraz obserwowaliśmy, które z nich atakują wroga i z jaką częstotliwością — wyjaśnia naukowiec. Dodatkowo w kontekście wpływu zmian klimatu analizowano dostępność pokarmu dla ptaków siewkowych i bocianów — oceniano m.in. liczebność larw owadów, pierścienic oraz płazów w środowisku.

Coroczne wyjazdy na badania ptaków w dolinę Biebrzy rozpoczynają się zawsze pod koniec kwietnia. Najczęściej są to 2-3 dniowe wyjazdy trzy lub cztery razy w maju, później zazwyczaj dwa lub trzy wyjazdy w czerwcu i jeden w lipcu. Wyniki badań trafiają do baz danych, pliki z nagranymi głosami ptaków są porządkowane, a dane następnie poddawane analizie naukowej.

Badania w dolinie Biebrzy dr Jacek Nowakowski prowadzi nieprzerwanie od 1989 roku.— To wielka satysfakcja odkrycia czegoś, co intuicyjnie wiemy, że istnieje — podkreśla dr Nowakowski. I dodaje: — A ptaki to niezwykle wdzięczne stworzenia.

mp

Celem badań w Katedrze Inżynierii Środowiska na Wydziale Nauk o Środowisku UWM jest opracowanie technologii wstępnego przygotowania biomasy substratów organicznych przez procesy fermentacji metanowej. Badania, pod kierunkiem dra hab. Marcina Zielińskiego i dra hab. Marcina Dębowskiego, prowadzi doktorantka Anna Grala. — Fermentacja metanowa jest to proces, w którym otrzymujemy biogaz, który później można spalać czy pozyskiwać z niego ciepło i energię elektryczną — wyjaśnia dr Marcin Dębowski.
Jednym z najważniejszych etapów jest wstępne przygotowanie biomasy, żeby ta dobrze się rozkładała i następnie mogła odbywać się wysoka wydajność produkcji biogazów. Badania polegają na porównaniu powszechnej metody, czyli termicznej depolimeryzacji substratów z nową technologią, która wykorzystuje promieniowanie mikrofalowe.

— Od kilku lat w naszej katedrze zajmujemy się wykorzystaniem mikrofal w aspekcie produkcji odnawialnych nośników energii oraz badań środowiskowych — wyjaśnia dr Dębowski. I dodaje, że są przesłanki do tego, że termiczna depolimeryzacja stymulowana elektromagnetycznym promieniowaniem mikrofalowym powoduje to, że więcej związków organicznych przedostanie się do tzw. fazy rozpuszczonej. Te z kolei są przyswajalne dla bakterii, a przez to jest możliwa większa wydajność do produkcji energii odnawialnej.

Badania, które prowadzone są od 3 lat, potrwają jeszcze rok. Anna Grala we wrześniu otworzy przewód doktorski na Politechnice Warszawskiej.

mp

W szklarniach Katedry Ogrodnictwa UWM studenci i stażyści opiekują się roślinami, przesadzają je, porządkują, pielą, nawożą.

Wśród osób tam pracujących jest Aleksandra Jachnowicz, absolwentka 3,5-letnich studiów inżynierskich (ogrodnictwo) na UWM. Obecnie jest na stażu z Urzędu Pracy. — Robię to, co lubię i co jest moim zawodem — mówi Aleksandra. Od października zaczyna studia magisterskie na kierunku ogrodnictwo.

bb

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. załamany populator #1175195 | 79.184.*.* 19 sie 2013 12:43

    Chrońcie penisy alfabobrów

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Kawał dobrej nikomju nie potrzebnej #1172544 | 88.156.*.* 15 sie 2013 19:36

    roboty

    ! - + odpowiedz na ten komentarz