UWM przyjął w tym roku blisko 9 tysięcy studentów

2013-07-10 17:35:07 (ost. akt: 2013-07-10 17:31:41)

Z blisko 15 tysięcy kandydatów wybrano 8 986 osób, które będą mogły od 1 października studiować na UWM. Najwięcej chętnych było na medycynę i weterynarię, najmniej m.in. na bibliotekoznawstwo i prawo kanoniczne.

UWM przyjął w tym roku blisko 9 tysięcy studentów

Autor zdjęcia: Beata Szymańska

Bartek zakwalifikował się na dwa kierunki: dziennikarstwo i bezpieczeństwo narodowe. — Z wybranych przedmiotów miałem ponad 300 punktów — mówi. — Mogłem studiować w innym mieście, ale wybrałem UWM, bo lubię Olsztyn, chcę tu mieszkać i w przyszłości pracować.

— Najwięcej chętnych złożyło papiery na wydział lekarski — informuje prof. Janusz Piechocki, prorektor ds. spraw studenckich UWM. — Aż 1609 osób, czyli 16 kandydatów na jedno miejsce. Nadal popularnością cieszy się weterynaria, gdzie mieliśmy 913 chętnych. O jedno miejsce walczyło pięciu kandydatów.

Prof. Piechocki rozpoczyna wyliczanie kolejnych kierunków cieszących się dużym zainteresowaniem od prawa (651 kandydatów) i ekonomii (543). Dalej znajdują się: administracja, informatyka, budownictwo i pedagogika. — Nie uruchomimy natomiast m.in. edukacji techniczno-informatycznej, bibliotekoznawstwa i prawa kanonicznego — mówi prodziekan. — Nielicznym chętnym na te kierunki zaproponowaliśmy inne. Utrzymamy natomiast filozofię, bo jest to dziedzina związana z uniwersytetami od początku ich istnienia i jest na każdej uczelni.

Prof. Piechocki przypomina o drugim naborze na UWM, który odbędzie się we wrześniu. Jest to szansa dla osób, które nie zdały matury, ale mogą zdać poprawkę. Czy UWM dotknął kryzys demograficzny? — Nie — odpowiada prof. Piechocki. — W ubiegłym roku na studiach dziennych kształciło się blisko 23 tys. osób. W tym roku będzie ich mniej więcej tyle samo.

Ewa Mazgal

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (18) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Max #1140945 | 88.156.*.* 12 lip 2013 14:18

    Znowu bydło z prowincji przyjedzie i będzie się panoszyć w Olsztynie

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. ... #1140690 | 89.238.*.* 12 lip 2013 11:40

    Wieczni malkontenci ! Zajmijcie się swoimi karierami, wykształceniem i zdobywaniem pleców i znajomości. Gwarantuję Wam, że wielu ludzi wie po co idzie na studia, nie jest to dla nich sposób na przedłużenie młodości, angażują się w staże, praktyki, zdobywają doświadczenie, wiedzą czego chcą i osiągają sukcesy bez żadnych koneksji czy majętnych rodziców.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. mała #1140182 | 213.73.*.* 11 lip 2013 20:18

    przyjął studentów? a może absolwentów szkół średnich?

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Ala #1140050 | 109.241.*.* 11 lip 2013 17:37

    Dlaczego ci ludzie chcą studiować i po co?Czy nie lepiej było skończyć zawodówkę i mieć pracę gwarantowaną? Teraz już wyższe wykształcenie nic nie znaczy, dyplom się nie liczy liczą się znajomości i protekcja, czasami nawet po filozofii można pracować w Urzędzie Miasta jako podinspektor. Obecnie osoba po zawodówce ma większe szanse na pracę niż osoba po studiach wyższych, absolwent zawodówki nie wie, co to bezrobocie, a absolwent wyższej uczelni niestety tak.Studia wcale nie są potrzebne wystarczy mieć "dobre plecy" i nawet po liceum mozna dostać pracę w Urzedzie Marszałkowskim w Olsztynie na stanowisku podinspektora, nie potrzeba ani doświadczenia ani kompetencji wystarczą "dobre znajomości" i konkurs się na to stanowisko bezproblemu wygra nawet asolwent UJ czy UW z takim przegra.W Polsce tylko pracę można znaleźć po protekcji inaczej nie ma szans taka jest prawda i nie ma tu znaczenia ani jaką skończyło się uczelnie ani jaki kierunek.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. Ala #1140045 | 109.241.*.* 11 lip 2013 17:27

    No i co z tego, że ktoś tam się dostał na jakoś tam uczelnie, ale czy będzie miał potem pracę?Z tego, co wiem to nawet po medycynie może być problem ze zrobieniem stażu w szpitalu.Co za różnica, które miejsce zajmuje w rankingu UWM jak ktoś ma "dobre" znajomości to nie musi się martwić o pracę, niezależnie od tego jaką uczelnie w kraju czy kierunek kończył. Znam pewną panią, która ukończyła socjologię ( to kierunek humanistyczny po którym podobno najwięcej jest bezrobotnych, po ekonomii też można mieć problem z pracą, gdyż ekonomistów jest dużo na rynku) na KUL, a jest to mieszkanka małej podlubelksiej wioski i bezproblemu dostała pracę w dziekanacie w UW w Warszawie, mówi, że "przeszła" bezproblemowo konkurs na to stanowisko bijąc na głowę nawet absolwentów UW. Obecnie to i szkolnictwo wyższe w Polsce idzie na dno jeśli chodzi o jakość kształcenia, otwierają kierunki, po których i tak pracy nie będzie, chyba, że za granicą lub jako telemarketer/konsultant telefoniczny w sieci Orange lub PLAY.Nie wiem dlaczego ci ludzie chcą nadal studiować kiedy widzą jakie są szanse młodych na rynku pracy w Polsce nijakie.Czy nie lepiej byłoby skończyć zawodówkę, wtedy praca jest gwarantowana, czasami absolwent zawodówki więcej zarabia niż absolwent wyższej uczelni niestety to jest prawda.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  6. zębowa wróżka #1139860 | 80.51.*.* 11 lip 2013 13:17

    Póki państwo nie zacznie regulować przyjęć na konkretnie kierunki zgodnie z zapotrzebowaniem to będzie się produkować bezrobotnych, większość kierunków trzeba zamknąć przynajmniej na jakiś czas bo jest zdecydowany przesyt absolwentów. Niestety tu nie chodzi o to, żeby ludzie po studiach mieli prace, ale żeby wykładowcy ją mieli.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Marta #1139768 | 178.36.*.* 11 lip 2013 12:00

      Nie jest do końca tak, że szansę mają wszyscy. UWM ma swoje progi i nawet nie daje szansy osobom z odwołania. Są kierunki zaoczne i osoby, którę chcą się uczyć ale szansy nie dostają.

      ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. MR #1139683 | 193.30.*.* 11 lip 2013 10:38

      Dostali sie ci co nie mieli szans na dobrych ,renomowanych Uczelniach .Niestety to prawda,choć bardzo smutna. Z tych 9 tys. jeszcze są osoby które na UW-M skladału wniosek "na wszelki" wypadek i jeśli dostali się gdzie indziej to tam pójdą więc nie jest to liczba ostateczna

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    3. OMG #1139344 | 89.174.*.* 10 lip 2013 21:24

      Czyli nadal ciemnogrod. Witamy przyszlych bezrobotnych w spoleczenstwie.

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    4. true #1139240 | 88.156.*.* 10 lip 2013 19:42

      9 tyś studentów czyli co najmniej połowa przyszłych bezrobotnych.

      Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    5. PolitechnikaWWA #1139201 | 164.126.*.* 10 lip 2013 18:58

      UWM to patologiczna uczelnia zwana fabryka bezrobotnych. Gdzie w rankingu jest UWM? : http://szkoly.wprost.pl/ide,30/edycja-20 13.html

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (3)

      1. hegemon #1139196 | 95.160.*.* 10 lip 2013 18:55

        Ot i cały UWM, 5 kierunków na krzyż.

        Ocena komentarza: poniżej poziomu (-3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

      2. Denar #1139179 | 93.154.*.* 10 lip 2013 18:44

        "Mogłem studiować w innym mieście, ale wybrałem UWM, bo lubię Olsztyn, chcę tu mieszkać i w przyszłości pracować." - wielu popełniło ten sam błąd przed laty... dziś jak magistrowie - inżynierowie siedzą w Olsztynie na bezrobotnym, dorabiając na czarno. Olsztyn to delikatnie mówiąc: dziura.

        Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

      3. ja #1139128 | 89.229.*.* 10 lip 2013 17:58

        wszystko było ustawione

        Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz