Koncert poezji śpiewanej na zakończenie Kortowiady

2013-05-26 23:08:05 (ost. akt: 2013-05-29 10:40:20)
Koncert poezji śpiewanej na zakończenie Kortowiady

Autor zdjęcia: Ireneusz Stolarski

To już koniec najwspanialszych juwenaliów w Polsce! Kortowiadę uwieńczyła scena poezji śpiewanej, na której wystąpiły Crossover i Czerwony Tulipan.

O godzinie 19, w Centrum Konferencyjnym, odbyła się ostatnia impreza tegorocznej Kortowiady, zamykająca juwenaliowy cykl występów artystycznych. Na scenie, jako pierwsi pojawili się... Mikołaj Kopernik i patron Olsztyna - święty Jakub, by zapowiedzieć gości i odczytać listę organizatorów i sponsorów koncertu.

Potem, wkroczył zespół Crossover z Krakowa. Na wielkim rzutniku ukazała się seria kolorowych, psychodelicznych wizualizacji. Publiczność oglądała szybko zmieniające się, hipnotyczne obrazy hinduskich kobiet, niszczonych samochodów, ulic, śmieci, zagranicznych polityków, manifestacji, armii oraz gier.

W tle, zmieniający się członkowie zespołu, mówili (i czytali) do mikrofonu krótkie formy literackie, głównie traktujące o życiu człowieka, jego pogoni za nowoczesnością, niesprawiedliwością jaka go dotyka, śmierci, która ostatecznie zawsze będzie miała ostatnie słowo. Resztę przekazu uzupełniała muzyka, będąca połączeniem trance, reggae i techno.

Po Crossoverze, na scenie zawitała nasza olsztyńska duma, zespół Czerwony Tulipan. Podczas występu, widownia wyraźnie się ożywiła, klaszcząc do rytmu i nucąc piosenki za wykonawcami. Przy akompaniamencie gitar, trójka wokalistów śpiewała tak znane utwory jak „Jedyne co mam” i „Olsztyn kocham”. Nie zabrakło też rewelacyjnego wykonania utworu „Dziwny jest ten świat” Czesława Niemena.

W występie dało się wyczuć niesamowitą lekkość i emocje. Czerwony Tulipan to zespół z którego nasz region może być dumny, bo takiej wyobraźni, łatwości w przedstawianiu własnych wizji i fantazji, mogą pozazdrościć nawet ci bardziej znani wykonawcy. Poza piosenkami, znalazło się też miejsce na dwa wiersze, wykonane przez wokalistkę Ewę Cichocką. Jednym z nich była „Lokomotywa” Juliana Tuwima, tyle że... w obcym języku.

Genialne występy na scenie poezji śpiewanej, były ukoronowaniem całej Kortowiady. Niestety, wszystko co dobre, musi się skończyć. Wracamy za rok!

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB