Turysta musi się ciągle uśmiechać

2013-05-04 09:05:09 (ost. akt: 2013-05-04 09:07:35)
Zdjęcie jest jedynie ilustracją do tekstu

Zdjęcie jest jedynie ilustracją do tekstu

Autor zdjęcia: Grzegorz Czykwin

Przejażdżka w konwoju samochodów marki BMW albo w busie wiozącym sprzęt muzyczny? A może kupowanie razem z kierowcą... koparki? — Najfajniejsze w podróżowaniu na stopa jest to, że nigdy nie wiadomo, jaka przygoda spotka człowieka — uważa Kinga Remiszewska, zwyciężczyni drugiej edycji Kortowskich Zawodów Autostopowych.

Konkurs — przypomnijmy — organizowany przez Akademicki Klub Turystyczny i Uniwersytet Warmińsko- Mazurski ma dwie zasady: kto pierwszy, ten lepszy oraz fair play. W tym roku startujący w parach uczestnicy mieli 30 godzin na to, żeby — podróżując wyłącznie autostopem — dotrzeć z Olsztyna do Zamościa. Rekordzistkami w tej edycji okazały się dwie studentki architektury krajobrazu: Kinga Remiszewska i Anna Schmidt, które na metę dotarły po 7,5 godz.

— Najważniejsze to wyglądać jak turysta i ciągle się uśmiechać. Wtedy kierowcy chętniej się zatrzymują — wyjawia tajemnicę sukcesu swojej drużyny Kinga Remiszewska z Olsztynka.

Dodaje, że warto mieć też tabliczkę z nazwą miejscowości, do której chce się dotrzeć. Dzięki temu unika się nieporozumień i zyskuje na czasie. Postępując w ten sposób, dziewczyny dotarły na metę zaledwie dwoma środkami transportu: busem ze sprzętem muzycznym do Warszawy, a stamtąd osobówką do Zamościa. To wiedza nabyta dzięki poprzedniej wyprawie, bo już przed rokiem obie przyjaciółki wystartowały w tych zawodach. Wtedy celem była Szklarska Poręba. — To była niezwykła przygoda — wspominają studentki. — Na przykład pomogłyśmy naszemu kierowcy kupić po drodze... koparkę. Jechały również w konwoju aut pędzących na zlot samochodów marki BMW.

Jak podkreślają uczestnicy imprezy, w tych zawodach liczy się nie tyle wygrana, co sama możliwość uczestniczenia w zawodach i przeżycia przygody. — Gdy pojawiłyśmy się jako pierwsze, organizatorzy zrobili wielkie oczy, że tak szybko udało nam się dotrzeć do celu. Było to tym dziwniejsze, że wystartowałyśmy z Kortowa 40 minut później niż pozostali uczestnicy. Ale to jeszcze nic w porównaniu z poprzednim rokiem, kiedy zwyciężczynie przyjechały na miejsce przed organizatorami — śmieje się Anna Schmidt.

Na zamojskim polu namiotowym Duet, które było metą tegorocznych zawodów, na zwyciężczynie czekały nagrody, a na wszystkich uczestników — dwa dni zabawy. — To jedyne takie zawody w Polsce — mówi Zofia Irek z olsztyńskiego AKT. — Wpadliśmy na pomysł zorganizowania takiego konkursu, bo mamy w końcu w Olsztynie tylu studentów, a podróżowanie autostopem jest wśród nich bardzo popularne.

— Zeszłoroczne zawody autostopowe to był mój debiut w podróżowaniu na stopa, a teraz jestem miłośniczką tego typu wycieczek — mówi Anna Schmidt.

Natalia Steć

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Tagi: Autostop

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Piotrek #1074516 | 88.156.*.* 4 maj 2013 12:16

    jeżdżę ciężarówką i powiem tak: kiedyś się zabierało na stopa ale dziś już tego nie robię chyba że na CB kierowca podwozi kierowcę a na stopa to kierowcy zatrzymują machając licencją innych się nie bierze za dużo kradzieży i idiotów można spotkac

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. fred #1074459 | 89.228.*.* 4 maj 2013 11:19

    jak by nie było to dziewczynom łatwiej złapać stopa niż chłopakom

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz